Dzisiaj chcemy zacytować słowa Oscara Levanta, które są trochę mrocznym humorem, ale obecnie bardzo aktualne. Oscar Levant (27 grudnia 1906 r. - 14 sierpnia 1972 r.) był amerykańskim pianistą koncertowym, kompozytorem, dyrygentem, panelistą audycji radiowych, prowadzącym programy telewizyjne, komikiem i aktorem. Choć nagrodzony gwiazdą na Hollywood Walk of Fame za nagrania fortepianowych występów, był tak samo znany ze swoich programów w radiu, a później w filmach i telewizji, jak i ze swojej muzyki. Kiedyś powiedział: „Jestem pianistą koncertowym. To pretensjonalny sposób na stwierdzenie, że jestem obecnie bezrobotny ”.

    Fragment wywiadu z pianistką Gabriela Montero opublikowanego na stronie internetowej Bournemouth Symphony Orchestra:


    [...] czy miałaś kłopotliwe momenty na scenie ?!


    Cóż za świetne pytanie! Pierwszy raz jestem o to pytana. Tak, kilka! Niedawno grałam w Filharmonii w Warszawie i przypomniałam publiczności, że ostatni raz grałam na tej scenie podczas gali w 1995 roku, jako Laureatka Konkursu Chopinowskiego, Brązowa Medalistka. Śmiać mi się chce, gdy sobie przypominam jedną z moich najbardziej zawstydzających chwil. Zrobiłam krok w nowych butach na bardzo śliskiej scenie i upadłam z głośnym uderzeniem na plecy przed 2000-ną publicznością i prasą. Zaczęłam się śmiać, skrzyżowałam nogi i po prostu siedziałam tam wyczerpana i w euforii, aż bardzo elegancki i szczupły polski prezenter przyszedł mi z pomocą. Próbował mi pomóc się podnieść, gdy ja nadal się śmiałam, ale nie był w stanie. Prawie spadł na mnie!

    Co Maurycy Moszkowski (1854 - 1925) sądził o swoim Koncercie fortepianowym?

    W poniższym autobiograficznym szkicu, który Moszkowski wysłał przyjacielowi z Bostonu, odnajdujemy godną podziwu skromność i błyskotliwy humor. W odpowiedzi na prośbę przyjaciela Moszkowski napisał:

    „Z przyjemnością prześlę ci mój koncert fortepianowy ale z dwóch powodów: po pierwsze, jest bezwartościowy; po drugie jego czterystu stronicowa partytura jest najwygodniejsza do podnoszenia mojego stołka fortepianowego, gdy zajmuję się studiowaniem lepszych utworów."

    Pewna starsza pani podbiegła do Rubinsteina w Londynie i powiedziała: „Och, Panie Rubinstein, cieszę się, że Pana spotkałam; wszystkie bilety są wyprzedane i na próżno próbowałam kupić bilet na Pański recital. Nie miałby Pan miejsca, które mogłabym zająć?” „Madame” - odpowiedział wielki artysta, „ależ jest jedno miejsce do mojej dyspozycji, ale jeśli Pani je zajmie będzie mile widziana.” „Och, dziękuję, tysiąckrotnie dziękuję, Panie Rubinstein. Gdzie jest to miejsce?” „Przy fortepianie” – odpowiedział z uśmiechem.

    Est 2015

    Founder

    Marta Polanska